czwartek, 13 listopada 2014

GOLD ESSENCE Rozświetlenie aktywne serum do twarzy L'biotica - recenzja

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją serum do twarzy, które kupiłam w Biedronce. Producent obiecuje rozświetlenie i to mnie skusiło, ponieważ siedzenie po nocach nad książkami, brzydka pogoda i jesienna chandra sprawiły, że moja twarz straciła blask. Ale czy jestem zadowolona z tego, co dostałam?


Nie. Zdecydowanie, z całą mocą NIE. Ale od początku.

Co miałam dostrzec na skórze twarzy, szyi i dekoltu zdaniem producenta?
  • intensywne nawilżenie i rozświetlenie skóry
  • skóra pobudzona do produkcji kolagenu i elastyny
  • wygładzenie zmarszczek i widoczne ujędrnienie skóry
Co dostrzegłam?
Produkt jest swego rodzaju fascynującym zaskoczeniem, bo pierwszy raz zdarzyło mi się widzieć taki wielki brokat w kosmetyku, który nie jest lakierem do paznokci! Po nałożeniu serum skóra wygląda strasznie, jest tak samo szara jak wcześniej, brokat święcący się tu i ówdzie wcale nie pomaga, a sam kosmetyk bardziej zasycha na powierzchni skóry, niż się w nią wchłania (ale może to i lepiej?)- próbowałam używać tego serum kilka razy i za każdym razem wytrzymywałam maksymalnie 15 minut, po czym biegłam umyć twarz- moja skóra się dusiła.


Opakowanie ma imitować super fajne kosmetyki z pipetką, ale to co początkowo za nią wzięłam okazało się być zwykła zakrętką, pod którą krył się dzióbek z otworem. Coś, czego nie znoszę w kosmetykach pielęgnacyjnych (w tym przypadku jedynie z założenia)- brak jest jakichkolwiek informacji na docelowym opakowaniu, skład, sposób użycia itd. zawarte są jedynie na kartoniku zewnętrznym. No kurde, nie jestem w stanie trzymać wszystkich opakowań, a kiedy stwierdzam, że coś mi nie służy, lubię przeanalizować sobie skład, żeby wiedzieć, czego unikać na przyszłość.




Serum na szczęście było tanie (3,99 w promocji w Biedronce), na szczęście jest słabo dostępne (tylko Biedronka) i na szczęście ma małą pojemność (jedyne 10ml).

Skład:


Podsumowując- to serum to dla mnie bubel jakich mało, chyba, że jest się fanem blasku skóry Edwarda ze "Zmierzchu" i chce się to odtworzyć w domu. U mnie wędruje prosto do kosza :)

Pozdrawiam, Ola.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka