piątek, 11 grudnia 2015

sobota, 7 listopada 2015

piątek, 6 listopada 2015

A smok krakowski dusi sie od smogu ...

Co złośliwsi opowiadając legendę o smoku wawelskim, kończą tą historie tym ze smok padł przez krakowski smog. I pewnie gdyby teraz faktycznie żył - mieli by racje.
Rozpoczął się okres grzewczy. Zaczęto ogrzewać domy. Jak co roku zwiększyła się widoczność i odczuwalność tego przykrego zjawiska. Czym zatem jest ten smog?

czwartek, 5 listopada 2015

Witajcie wśród żywych- czyli jesteśmy też na Instagramie :)

Nadszedł ten czas, kiedy zapadła decyzja o tym, aby w końcu założyć konto na instagramie. Wiele z Was wykorzystuje ten portal m.in do wymieniania swoich spostrzeżeń, jak i do promocji swoich notek:) Dlatego i my chciałybyśmy pójść w Wasze ślady i "promować" się na insta.
Komentujcie, lajkujcie, dodawajcie do obserwowanych!:) Jesteśmy bardzo otwarte na wszelkie sugestie, komentarze, jak i konstruktywną krytykę. Liczymy na to, że jeśli posiadacie już doświadczenie w blogowaniu, będziecie mogły zwrócić nam uwagę na niedociągnięcia, czy też wyrazić swoją opinię na temat prowadzonego bloga. Powtórzę jeszcze raz- Wasze wskazówki są dla nas bardzo cenne:) Podzielcie się swoim zdaniem z początkującymi blogerkami:) każdy kiedyś zaczynał:)
                



Tak więc zajrzyjcie czasem do nas i pozostawcie po sobie jakiś ślad:)

https://www.instagram.com/beauty_and_more_blog/

Po prawej stronie znajdziecie również wtyczkę, która pokazuje nasze najnowsze zdjęcia :)

Pozdrawiamy,
Szalenie nowoczesne blogerki ;D

Rossmann Sales haul #1-nails&lips

Tak jak pewnie większość z Was , tak i my podbijałyśmy okoliczne drogerie Rossmann'a ;) chciałybyśmy się podzielić tym, co tam upolowałyśmy;) dobrze, ze promocja opiera się na 51% ceny bo inaczej nasze studenckie konta krzyczały by z rozpaczy ;)
Przejdźmy do rzeczy ;)

                       

wtorek, 3 listopada 2015

Wibo Lip Lacquer Rock With Me-błędy chciwości

Witajcie ;)
Jak juz cały internet dudni na temat promocji w rossku to ja też sie wypowiem - w tym tygodniu mamy zaszczyt kupować tańsze kosmetyki do pielęgnacji paznokci i ust : czyli to co lubimy najbardziej ;) 

sobota, 17 października 2015

Mini haul zakupowy ;)

Znowu dałam się ponieść zakupowemu szaleństwo, chociaż miałam oszczędzać! :) Ale nic nie poprawia mi humoru tak jak zakupy. Jeśli jesteście ciekawe, co kupiłam, zapraszam do dalszej części tego posta.


poniedziałek, 12 października 2015

Double test--> Isana Krem do ciała Shea&kakao skóra sucha

Hello:)
Dziś skupimy się na pielęgnacji naszej skóry. Nie odkryjemy przed Wami Ameryki jeśli powiemy że nawilżanie jest podstawą pięknej skóry, dlatego tak ważna jest jej pielęgnacja, zwłaszcza że zbliża się okres jesiennych słot i chłodnych podmuchów wiatru.



czwartek, 17 września 2015

Double test- nowa seria postów

Postanowiłyśmy wyjść do was z czymś nowym, czymś czego może na innych blogach brakować czyli podwójnymi recenzjami- korzystając z faktu że prowadzimy go wspólnie i jesteśmy całkiem inne:) Mamy nadzieję że przypadnie Wam do gustu nowa seria:) Zawsze to dwa inne punkty widzenia a często się ze sobą nie zgadzamy więc może być ciekawie a zarazem każda z Was może mieć szerszy ogląd na temat omawianego produktu.
Nowa notka już niebawem, piszcie w komentarzach co sądzicie o tym pomyśle:)
Pozdrawiamy serdecznie,
Zarobione studentki
Ola i Natalia:)

wtorek, 11 sierpnia 2015

Co z tą zdrową żywnością??? MINI HAUL zakupowy: Chia, Olej kokosowy,sól himalajska

Witajcie.
Sklepy ze zdrową żywnością zyskały całkiem niedawno popularność- czy to znaczy że ludzie jakimś cudownym trafem zdali sobie sprawę że to co jemy ma ogromny wpływ na zdrowie? A może poprostu chodzimy tam, zostawiająć trzykrotnie większe pieniądze za produkty naturalne, bo JEST TO MODNE? BO WSZYSCY TAM KUPUJĄ? Odpowiedź pozostawiam wam. Szał na zdrową żywność na pewno ma swoje podłoże marketingowe o czym każdy inteligentniejszy od małpy wie.
Cóż, nie  nad kampaniami i trzepaniem pieniędzy będę się tu dziś rozczulać. Do sklepów ze zdrową żywnością nie chodzę ze względu na modę- robię to już od kilku lat, co prawda raz na jakiś czas ale jednak od dawna. Zaczęło się od herbat- moja mama jako koneserka różnych bukietów smkowych często kupuje najróżniejsze kompozycje- uwierzcie- niektóre są obrzydliwe.
Do rzeczy- będąc na zakupach przypadkiem natknęłam się na taki sklep- herbaty, zioła, balsamy, olejki i... zdrowa żywność:) moim oczom ukazał się kosz wypełniony specyfikami i jakże miła kartka "KUP DWA PRODUKTY- TRZECI GRATIS" czy to nie wystarczająca zachęta?:) dla mnie tak:) koniec końców wyszłam z kilogramem nasion chia, olejem kokosowym oraz kilogramem soli himalajskiej.

wtorek, 4 sierpnia 2015

wtorek, 28 lipca 2015

niedziela, 26 lipca 2015

Mini haul zakupowy :)

Dzisiaj w Rossmannie zrobiłam małe zakupy, które postanowiłam Wam pokazać :) Niby nic, ale która z nas nie lubi kosmetycznych zakupów? Oto moje pierwsze (lub kolejne :D) wrażenia! :)
Pierwszy pod ręką jest produkt, który mam już kolejny raz- na moich ustach spokojnie przebija skutecznością Carmex, a kosztuje jedyne 3,99! Mowa tu o regenerującej, nawilżającej pomadce z Lovely, której w najbliższym czasie na pewno poświęcę osobną recenzję. Opakowania nie ma, bo użyłam pomadki od razu po odejściu od kasy ;)
Kolejna nowość w mojej kosmetyczce to rozświetlacz do twarzy o ciepłym odcieniu- także z Lovely. Czaiłam się na niego już długo, długo, odkąd Red Lipstick Monster w swoim porównaniu uznała go za produkt najbardziej podobny do Mary-Lou Manizer, ale nigdy jakoś nie mogłam na niego trafić- albo nie było ich wcale, albo tylko te o chłodnym odcieniu. W końcu wpadł w moje ręce za całe 8,99 :) Na dłoni wygląda cudnie, przetestuję i dam znać jak się sprawdza!
Przechodząc obok szafy Maybelline rzuciłam okiem na róże do policzków i w cenie na do widzenia dorwałam róż z serii Affinitone w przepięknym kolorze lekko zgaszonego, przybrudzonego różu o numerze 73 pink amber. Mimo, że nie było testera, ze względu na śmieszną cenę wynoszącą 8,79 wrzuciłam kosmetyk do koszyka i nie żałuję! Ślicznie wygląda na policzkach :)
Mój kolejny zakup to lakier Rimmel Salon PRO w kolorze 391 celebrity bash. Potrzebowałam głębokiej czerwieni o dobrym kryciu i ten lakier mi to daje :)

Ostatnią moim zakupem jest antyperspirant do stóp w kremie- upały nie dają za wygraną, a o stópki trzeba dbać! Zaskoczyła mnie jego bardzo gęsta konsystencja :) Zobaczymy, jak się będzie sprawdzał, bo niestety poprzedni antyperspirant w spray'u wystarczył na może 10 użyć, a to troszkę za mało.

A Wy na co się ostatnio skusiłyście? :)

Pozdrawiam, Ola

wtorek, 7 lipca 2015

Ziaja Sopot Samoopalacz balsam ujędrniający

Witam was wszystkich ;)
Dziś zajmę się kosmetykiem, który mam już stosunkowo bardzo długo, a który jest już na wykończeniu. Mowa o samoopalaczu, który zakupiłam ok 1,5 roku temu :) wiem ze długo ale działa i nie jest przeterminowany;) potrzebowałam jakiegoś muśnięcia słońcem, czegoś co nie utworzy mi plam na skórze. Marzyłam o bursztynowej opaleniźnie rodem z plaż Miami. Czy efekt powalił mnie na kolana? Hmmm...


Po niekoniecznie przyjemnych przygodach z samoopalaczem Garniera uznałam że warto może spróbować czegoś z zastępów jednej z moich ulubionych firm kosmetycznych. Balsam występuje w kilku wariantach, posiadałam wersję ujędrniającą relaksacyjną- nie wiem jak smród samoopalacza miałby mnie relaksować, jedyna opcja byłoby wmasowywanie go w moja skórę przez opalonego masażystę;) Wersja ujędrniająca tez szału nie robi, możne nie jestem osoba, która mogła by oceniać to działanie gdyż nie mam większych problemów z jędrnością skory . W każdym razie wariantów jest kilka. Zapach- jak to samoopalacz- nutka zawsze będzie wyczuwalna. Ale decydując się na tego rodzaju kosmetyk trzeba być świadomym ze śmierdzi ;) cóż, coś za coś;) kosmetyk działa, tego zarzucić mu nie można, opalenizna widoczna jest już po zaledwie 3-4 godzinach tak jak obiecuje producent. Nie należy przesadzać z natężeniem tak uzyskiwanej opalenizny bo niestety ale im bardziej intensywna tym bardziej pomarańczowa i sztuczna się ona wydaje. Wielki plus za konsystencje i szybkie wchłanianie. Dodatkowo nie trzeba być mistrzem dokładności nakładania - nie zdarzyło mi się jeszcze mieć po nim plam- a po Garnierze OWSZEM! Ale polecam porządnie umyć ręce po nakładaniu;) pomiędzy palcami tez ;) jedyna moja uwaga co do nakładania jest to aby na miejsca zgięć- kolana, łokcie- nakładać mniejsza ilość. W praktyce po kolanach przyjeżdżam dłonią tylko raz/dwa z niewielka ilością balsamu. Po nałożeniu polecam nie ubierać się od razu aby nie zabrudzić sobie ubrań- można np umyć sobie zęby, nałożyć krem na twarz w tym czasie;) sprawdzony sposób ;D
Podsumowując : produkt polecam, z pewnością kiedy się skończy kupię go ponownie. Zawsze warto mieć jakieś zapasowe słońce w butelce kiedy to za oknem nie współpracuje;)

Pozdrawiam 
Natalia;)

piątek, 3 lipca 2015

Ciasto drożdżowe z czereśniami

Witajcie:)
Jako że blog miał też zawierać strefę MORE zamieszczę tu wpis dotyczący właśnie mojego dzisiejszego pichcenia:) Polskie owoce dojrzewają w lipcowym słońcu a my myślimy jak by tu je spożytkować. Kompoty, konfitury, dżemy... To na zimę, a na teraz? Dziś postanowiłam przygotować ciasto drożdżowe z pięknymi czereśniami. Muszę się pochwalić że w tym roku są wyjątkowo piękne i dorodne:D Może to górskie powietrze:)?
Przepis wyklikałam w internecie i wydał mi się całkiem dobry.


Składniki:
70 dkg wygrylowanych czereśni
50 dkg mąki pszennej
1  szkl ciepłego mleka
3-4 dkg drożdży
12 dkg cukru
2 jajka
2 żółtka jaja
1 cukier waniliowy
10 dkg roztopionego masła
+ kruszonka do posypania

Wykonanie:
Wydryrowane czereśnie umieścić na sitku żeby odciekł sok. Ciepłe mleko mieszamy z 2 łyżkami mąki,drożdżami i 1 łyżką cukru,dobrze wszystko ze sobą wymieszać żeby nie było grudek.Przykryć ściereczką i odstawić na około 15 min.do wyrośnięcia. Jajka ucieramy z cukrem i dodajemy do mąki,następnie dodajemy wyrośnięte drożdże,sól,cukier waniliowy i dobrze wyrabiamy ciasto aż będzie odchodzić nam od ręki.Następnie dodajemy roztopione letnie masło i dobrze zarabiamy wszystko razem.Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (na około 1-1,5 godz.) Wyrośnięte ciasto przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia,posypujemy je czereśniami a następnie kruszonką. Kruszonka: 2 łyżki kasi,1 łyżkę cukru i 2 płaskie łyżki mąki zagnieść ze sobą  do uzyskania efektu tzw.mokrego piasku. Tak przygotowane ciastoodstawić na pół godz.do podrośnięcia a następnie piec w nagrzanym piekarniku do 180°C przez około 30-35 min.


źródło: http://durszlak.pl/przepis/ciasto-drozdzowe-z-czeresniami--2?c=tag&t=ciasto-z-czeresniami 

Stosowałam się do miar w przepisie ale w niektórych momentach dodałam coś od siebie np:
- Kruszonka aby uzyskać optymalną konsystencję wymagała dodania jeszcze kilku miarek mąki...
- Przed wysypaniem czereśni na ciasto, posypałam je odrobiną bułki tartej.
- Wyłożone owoce na cieście posypałam nieco jeszcze cukrem.

Wrzucam kilka zdjęć z procesu produkcji :)










Zaznaczam że nie jestem żadną mistrzynią- powiedziałam bym raczej że raczej kiepska kucharka ze mnie:) dlatego bardzo chętnie przyjmę jakieś wskazówki kulinarne:)
 A Wy jakie ciasta polecacie letnią porą?:) Jakie wypieki proponujecie?:) Macie jakieś sprawdzone strony z przepisami?:) bardzo chętnie przyjmę też przepisy na pyszności!!:)


Pozdrawiam gorąco!
Natalia

niedziela, 28 czerwca 2015

Kobo Transparent Mat Powder & HAKURO BRUSH

Witajcie.
Nie wiem jak wy, ale ja bardzo nie lubię święcącej się twarzy. Mam wrażenie ze wyglądam jak przepocony robotnik, dlatego koniecznie potrzebuje pudru matującego.


 Mam problem z dobraniem odpowiedniego odcienia dlatego zdecydowałam sie na puder transparentny- przynajmniej mam pewność ze nie sciemniejw mi na twarzy do tego stopnia ze bede przypominać osobę z przeszczepem twarzy od czarnoskorego człowieka;) w każdym razie puder Kobo trafił w moje ręce troche przez przypadek , ponieważ szukałam pudru ryzowego Pierre Rene, ale niestety nie mogłam nigdzie na niego trafić i wtedy pojawił sie on- postanowiłam spróbować- zwłaszcza ze w naturze był na promocji i dałam za niego cos ponad 10 zł. 

Nie jest czysto biały jak mąka- dla mnie to kolor takiej kredy .... I jest to zaleta bo twarz nie wygląda jak u gejszy. Nie ma zapachu, nie zapycha porów, nie podrażnia mi skóry - ogólnie bardzo go sobie chwalę. Jedyne co mogłabym mu zarzucić to trwałość, która nie powala na kolana. Po kilku godzinach trzeba zmatowić twarz ponownie.


Cóż, za to ma kompaktowe opakowanie w eleganckim designie, które mieści się w torebce. Minus za brak czegokolwiek czym mogłabym go nałożyć- w efekcie muszę dźwigać również pędzel... Mój egzemplarz jest już dość nadszarpnięty zębem czasu dlatego nie zwracajcie uwagi na jakość zdjeć ;)


Dodatkowo chciałam napisać o moim nowym pędzlu do makijażu - HAKURO. 

Posiadam h54 i jestem niesamowicie zadowolona- mięciutki, precyzyjny, gesty, mój ideał;) łatwy w czyszczeniu, wraca do poprzedniej formy tak ze nie ma obaw przed czyszczeniem.


Dostałam go na urodziny i nie zamierzam skończyć na jednym egzemplarzu tej firmy;)


Pozdrawiam gorąco, 
Natalia;)

wtorek, 2 czerwca 2015

#1 Biblioteczka: Joanna Fabicka- Szalone życie Rudolfa

Od początku zakładałyśmy, że nie będzie to blog stricte urodowy. Założenia założeniami, mamy 22 wpisy dotyczące strefy beauty i 0 wpisów poruszających strefę more! :D
Dzisiaj chcę to zmienić i zapraszam Was na pierwszy wpis z cyklu "Biblioteczka", a jego tematem będzie książka, którą miałam przyjemność przeczytać już kilka razy, i która zawsze rozśmiesza mnie do łez. Zapraszam!


wtorek, 26 maja 2015

Nawilżający żel oczyszczający do mycia twarzy Soraya- recenzja!

Pewnie nie wiecie, ale szybko się nudzę. Uwielbiam kupować nowe kosmetyki, zwłaszcza te do mycia i jeśli coś zostaje ze mną na dłużej niż jedno opakowanie, to znaczy, że wybitnie mi służy i wtedy muszę przezwyciężyć poczucie nudy :)
Czy żel oczyszczający wchodzący w skład kuracji dotleniającej to taki właśnie kosmetyk? Zapraszam na recenzję!


wtorek, 19 maja 2015

Oil Care Shampoo Isana Professional

Witajcie, dziś postanowiłam zająć się po raz pierwszy na naszym blogu tego typu produktem. Jako że szampony u nas jeszcze nie gościły, Isana przełamie lody:) Konkretnie mowa tu o OIL CARE SHAMPOO . Zaczynamy:)


niedziela, 10 maja 2015

Orzeźwiająca mięta na paznokciach od Lovely

Witam;) dziś zajmiemy się świeża mięta, z którą wychodzi do nas gama lakierów Lovely. Kto z nas nie lubi lata, słońca  i wakacji? ;) chyba nie znajda się takie osoby;) a kolor idealnie wpasowuje się w letnie standardy. Zakupiłam go już teraz, aby choć trochę poczuć lato i wprowadzić się w ten cudowny nastrój. Zapraszam na recenzję;)

czwartek, 7 maja 2015

ACNE- DERM czyli skuteczna walka z wypryskami!



Dzisiaj chciałabym napisać parę słów o kremie, który bardzo mnie zaskoczył swoim działaniem. To moja druga tubka, Acne- Derm stosuję od przeszło miesiąca, czas więc na małe podsumowanie. Zapraszam!

środa, 1 kwietnia 2015

Elizabeth Arden Moisturizing Body Lotion

Witam :)
Postanowiłam opisać balsam do ciała od Elizabeth Arden z serii 5th Avenue . Produkt dołączony w zestawie z perfumami z tej serii.


Wizyta u Sally Hansen

Witajcie ;) po długiej przerwie uznałam, że pora reaktywować bloga, gdyż zastępy kosmetyków znacznie się powiększyły i robią to dalej ;) ku uciesze prawdziwej kosmetoholiczki ;) dość gadania przejdzmy do produktu ;)
Na celowniku dziś lakier Sally Hansen z kolekcji complete Salon Manicure w odcieniu Olive Branch .
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka