niedziela, 28 czerwca 2015

Kobo Transparent Mat Powder & HAKURO BRUSH

Witajcie.
Nie wiem jak wy, ale ja bardzo nie lubię święcącej się twarzy. Mam wrażenie ze wyglądam jak przepocony robotnik, dlatego koniecznie potrzebuje pudru matującego.


 Mam problem z dobraniem odpowiedniego odcienia dlatego zdecydowałam sie na puder transparentny- przynajmniej mam pewność ze nie sciemniejw mi na twarzy do tego stopnia ze bede przypominać osobę z przeszczepem twarzy od czarnoskorego człowieka;) w każdym razie puder Kobo trafił w moje ręce troche przez przypadek , ponieważ szukałam pudru ryzowego Pierre Rene, ale niestety nie mogłam nigdzie na niego trafić i wtedy pojawił sie on- postanowiłam spróbować- zwłaszcza ze w naturze był na promocji i dałam za niego cos ponad 10 zł. 

Nie jest czysto biały jak mąka- dla mnie to kolor takiej kredy .... I jest to zaleta bo twarz nie wygląda jak u gejszy. Nie ma zapachu, nie zapycha porów, nie podrażnia mi skóry - ogólnie bardzo go sobie chwalę. Jedyne co mogłabym mu zarzucić to trwałość, która nie powala na kolana. Po kilku godzinach trzeba zmatowić twarz ponownie.


Cóż, za to ma kompaktowe opakowanie w eleganckim designie, które mieści się w torebce. Minus za brak czegokolwiek czym mogłabym go nałożyć- w efekcie muszę dźwigać również pędzel... Mój egzemplarz jest już dość nadszarpnięty zębem czasu dlatego nie zwracajcie uwagi na jakość zdjeć ;)


Dodatkowo chciałam napisać o moim nowym pędzlu do makijażu - HAKURO. 

Posiadam h54 i jestem niesamowicie zadowolona- mięciutki, precyzyjny, gesty, mój ideał;) łatwy w czyszczeniu, wraca do poprzedniej formy tak ze nie ma obaw przed czyszczeniem.


Dostałam go na urodziny i nie zamierzam skończyć na jednym egzemplarzu tej firmy;)


Pozdrawiam gorąco, 
Natalia;)

wtorek, 2 czerwca 2015

#1 Biblioteczka: Joanna Fabicka- Szalone życie Rudolfa

Od początku zakładałyśmy, że nie będzie to blog stricte urodowy. Założenia założeniami, mamy 22 wpisy dotyczące strefy beauty i 0 wpisów poruszających strefę more! :D
Dzisiaj chcę to zmienić i zapraszam Was na pierwszy wpis z cyklu "Biblioteczka", a jego tematem będzie książka, którą miałam przyjemność przeczytać już kilka razy, i która zawsze rozśmiesza mnie do łez. Zapraszam!


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka