wtorek, 7 lipca 2015

Ziaja Sopot Samoopalacz balsam ujędrniający

Witam was wszystkich ;)
Dziś zajmę się kosmetykiem, który mam już stosunkowo bardzo długo, a który jest już na wykończeniu. Mowa o samoopalaczu, który zakupiłam ok 1,5 roku temu :) wiem ze długo ale działa i nie jest przeterminowany;) potrzebowałam jakiegoś muśnięcia słońcem, czegoś co nie utworzy mi plam na skórze. Marzyłam o bursztynowej opaleniźnie rodem z plaż Miami. Czy efekt powalił mnie na kolana? Hmmm...


Po niekoniecznie przyjemnych przygodach z samoopalaczem Garniera uznałam że warto może spróbować czegoś z zastępów jednej z moich ulubionych firm kosmetycznych. Balsam występuje w kilku wariantach, posiadałam wersję ujędrniającą relaksacyjną- nie wiem jak smród samoopalacza miałby mnie relaksować, jedyna opcja byłoby wmasowywanie go w moja skórę przez opalonego masażystę;) Wersja ujędrniająca tez szału nie robi, możne nie jestem osoba, która mogła by oceniać to działanie gdyż nie mam większych problemów z jędrnością skory . W każdym razie wariantów jest kilka. Zapach- jak to samoopalacz- nutka zawsze będzie wyczuwalna. Ale decydując się na tego rodzaju kosmetyk trzeba być świadomym ze śmierdzi ;) cóż, coś za coś;) kosmetyk działa, tego zarzucić mu nie można, opalenizna widoczna jest już po zaledwie 3-4 godzinach tak jak obiecuje producent. Nie należy przesadzać z natężeniem tak uzyskiwanej opalenizny bo niestety ale im bardziej intensywna tym bardziej pomarańczowa i sztuczna się ona wydaje. Wielki plus za konsystencje i szybkie wchłanianie. Dodatkowo nie trzeba być mistrzem dokładności nakładania - nie zdarzyło mi się jeszcze mieć po nim plam- a po Garnierze OWSZEM! Ale polecam porządnie umyć ręce po nakładaniu;) pomiędzy palcami tez ;) jedyna moja uwaga co do nakładania jest to aby na miejsca zgięć- kolana, łokcie- nakładać mniejsza ilość. W praktyce po kolanach przyjeżdżam dłonią tylko raz/dwa z niewielka ilością balsamu. Po nałożeniu polecam nie ubierać się od razu aby nie zabrudzić sobie ubrań- można np umyć sobie zęby, nałożyć krem na twarz w tym czasie;) sprawdzony sposób ;D
Podsumowując : produkt polecam, z pewnością kiedy się skończy kupię go ponownie. Zawsze warto mieć jakieś zapasowe słońce w butelce kiedy to za oknem nie współpracuje;)

Pozdrawiam 
Natalia;)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka