niedziela, 6 marca 2016

Cena=jakość? Czy zawsze? Rimmel Lasting Finish- recenzja

Dziś przyjrzę się bliżej stwierdzeniu: cena równa się jakość. Czy aby na pewno? jak widać w tym przypadku nie koniecznie...





Mowa tu o podkładzie od rimmela Lasting FINISH. Normalnie kosztuje coś pod 30 zł. Ja zapłaciłam 25zł. Widać, kupowanie wpośpiechu z mężczyzną nie wychodzi na dobre, przynajmniej kolor dobralam, ale do dziś pluje siebie w twarz że nic na jego temat nie przeczytałam zanim go przygarnelam. 25 zł za coś czego teraz nie używam to chyba sporo, biorąc pod uwagę że za 10 zł miała bym fluid Celia, a dołożyla bym piątaka i był by Revlon z internetu. No cóż. Do rzeczy, co mi się w nim nie podoba?



Po pierwsze- największą jego wada jest to że podkład ten "warzy" się na twarzy. Tak, wygląda jak ugotowany po kilku godzinach. Od swojego podkładu wymagam, zeby był na twarzy w znośnym stanie przez cały dzień, bo nie mam extra godziny na poprawki. Niestety, moja twarz wyglądała jakbym ja ugotowala.



Drugim minusem jest to, że pomimo użycia pudru matujacego, moja twarz po kilku godzinach wyglądała jak muśnięta świeżym kawałkiem słoniny. Tak. Istny tłuszcz na twarzy. Przy Celii nie musiałam stosować prawie nic. To naprawdę utrudnia życie, bo nie zerkam do lusterka co trzy minuty żeby sprawdzić jak ma się moja twarz.




Trzecim minusem jest dość rzadka konsystencja (ale nie tak skrajna jak Affinitone)  i raczej słabe krycie. Kiedy ma się potradzikowe plamy, krosty i zaczerwienienia to jednak liczysz na coś więcej...

Jedno wiem na pewno - nie kupię go już kolejny raz, może zuzyje na jakieś lżejsze dni kiedy moja cera będzie dla mnie łaskawsza albo może zawioze go mamie- być może jej spasuje. Ja jednak już go nie kupię.. .  A Wy, macie z nim jakieś doświadczenia? Też mialyscie podobne odczucia?
Pozdrawiam
N.

3 komentarze :

  1. "jak muśnięta świeżym kawałkiem słoniny" dobre, haha:D
    Przykre, że tak się zawiodłaś:( Osobiście rzadko używam tego typu produktów, więc w sumie jestem zadowolona, bo... nie zdążę zauważyć żadnych wad:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz cerę tłustą albo mieszaną? Ja go mam, ma cerę suchą, naczynkową. Krycie mnie zadowala, ale wadą jest to, że mocno podkreśla suche skórki. Wymaga peelingu i lekkiego nawilżającego kremu pod, na którym podkład się nie roluje.Dobrze współpracuje z nim krem Yves Rocher Elixir 7.9 do cery wrażliwej (taki w pompce). Fakt, warzy się ciut, ale u mnie pod koniec dnia. Na pewno warzy się jeśli go przypudrujemy. Na suchej skórze nie wymaga raczej przypudrowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... Moja cera jest raczej problematyczna- mieszana- przetłuszczająca się w strefie T, sucha na policzkach. Niestety u mnie nie sprawdził się, myślę że właśnie ze względu na strefy tłuste, bo akurat tam zważył się i zrolował. Jeśli chodzi o krycie, to już pogodziłam się że nigdy nie będę posiadaczką pięknej jednolitej cery, ale jego krycie to za mało. Jednak teraz na te ciepłe dni spróbuję dać mu jeszcze jedną szansę, kiedy moja cera trochę się unormuje i zobaczymy, spróbuję twoich wskazówek i może uda mu się wynagrodzić swoje pierwsze negatywne wrażenie:)

      Usuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka