poniedziałek, 7 marca 2016

Laura Conti Zmywacz do usuwania lakieru hybrydowego-recenzja +mój pierwszy raz;)

Witajcie;)
Tak jak obiecałam tak robię, a więc czas na recenzje zmywacza do lakierów hybrydowych;)


Miałam wlasnie "przyjemność" po raz pierwszy zmywac lakier hybrydowy z paznokci. Przyznam, że nie jest to trudne ale jednak czasochłonne. Mam nadzieję że kiedy nabiorę wprawy, będzie zajmowało mi to mniej niż tym razem czyli ponad 3h 😀. Usprawiedliwiam się tym, że naprawdę miałam z tym do czynienia pierwszy raz. Wiedzę, jak się zabrać za usunięcie hybryd miałam z poradników na yt oraz od kosmetyczki która je wykonała. Po wszystkim mogę powiedzieć tyle: nie wiem dlaczego ale zabieg dla mnie jest...  Wstrętny;) nie wiem dlaczego wywołuje u mnie takie emocje, może dlatego że lakier po rozmoczeniu acetonem nie wygląda apetycznie. Tak czy owak, niedogodności zdejmowania nie przewyższają zalet manicure hybrydowego- zawsze zadbany lakier, czy właśnie siedziałam przed komputerem czy dopiero co skonczylam szorowac fugi w podłodze szczoteczka do zębów z pomocą paznokci. Jest to znaczna zaleta i czuje ze to nie będzie moja ostatnia przygoda z hybrydami. Przejdźmy zatem do tego, co wydarzyło się w niedzielny wieczór ;)

Zdejmowanie lakieru rozpoczęłam od zpilowania warstwy topa z paznokci, gdyż jak się dowiedziałam jest to warstwa najtrudniejsza do rozpuszczenia acetonem, a zabieg ten znacznie skraca czas moczenia w acetonie. 


Postanowiłam wybrac sposób zakładania kompresów z nasączonych acetonem wacików,  owiniętych folia aluminiowa. Jest to dość trudne do wykonania samemu, dlatego jako że był to mój pierwszy raz, poprosiłam o pomoc;) 



Z takimi kompresami na paznokciach doczekałam ok pół godziny (mówią że wystarczy 20 min, ale ja wolałam mieć pewność ;)). Po ich zdjęciu lakier był rozmiękczony, dlatego też z łatwościa usunęła go drewnianym patyczkiem. Właściwie lakier skruszyl się jak warstwa gipsu. Średnio przyjemne;)





Jak same widzicie, widok bez specjalnych walorów estetycznych. Lakier odchodził bardzo ładnie, wszelkie pozostałości usunęła nie zdzierajac ich na sile lecz ponownie odmaczalam wacikiem z acetonem. Muszę przyznać, że pod hybryda moje paznokcie miały okazję bardzo ładnie urosnąć. Hybryda była dla nich warstwa utwardzajaca i ochronną.



Po wszystkim pociągalam moje paznokcie odżywka i nałożyłam kolor. Jak na pierwszy raz poszło mi całkiem nieźle. Faktycznie zmywacz ten daje rade, lakier bardzo ładnie zszedł. Śmierdzi,  ale czego oczekiwać od acetonu. Ma jednak nutkę cytrynowa czy coś podobnego. Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego wysuszenia skórek, być może jest to zasługa olejków w składzie produktu. Jak dla mnie jak najbardziej tak. Dodatkowym atutem jest opakowanie z pompka, która ułatwia dozowanie produktu, dodatkowo chroni przed parowaniem.
A wy zdejmujecie hybrydy samodzielnie czy u kosmetyczki? ;) jakich produktów używacie? Może znacie jakieś przydatne triki na ułatwienie tej czynności? ;)
Pozdrawiam serdecznie ;)

2 komentarze :

  1. Dużo dobrego słyszałam o tym zmywaczu. Niestety nie mam żadnych fajnych trików na zmywanie hybryd. Dopiero mam zamiar kupić zestaw startowy :) bardzo ciekawy blog. - dodaje do obserwowanych buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że ten zmywacz się sprawdził, właśnie go kupiłam na promocji w Rossmannie ☺

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka