czwartek, 5 maja 2016

Jedwab w sprayu Joanna recenzja

Która z nas nie marzy o pięknych, miękkich puklach włosów, łagodnie opadających na ramiona? Chyba każda. Co zrobić, kiedy nasze włosy zamiast delikatnych i miękkich niczym najdroższy materiał, przypominają raczej drucianą szczotkę? A jest taki pewien pomocnik...:)





Zacznę od tego, że moje włosy, jako że zniszczone farbowaniem, są szorstkie, sztywne, strasznie się plątają. Bez nałożenia na nie czegokolwiek, co było by tłuste i wygładziło by je wyglądała bym zapewne jak szop, a w dodatku suszyła bym ten ogrom włosów kilkanaście godzin. Dlatego po każdym myciu nakładam czy to odżywkę, czy maskę (aktualnie keratynową z Kallosa), nie tylko dla odżywienia, ale dla wygody. Nie chcę się szarpać kilka godzin rozczesując je i wylewać przy tym morza łez.

Oprócz nałożenia maski, przed wysuszeniem nakładam trochę olejku na włosy, spryskuję odżywką lub właśnie ostatnio spryskuję jedwabiem. Jedwabiu używałam już jako dziecko, na końcówki, ponieważ moja mama także miała chwile zwątpienia podczas rozczesywania. Był to zazwyczaj jedwab w płynie. Uwielbiałam jego zapach- czułam się jak po wyjściu z salonu.

Tym razem skusiłam się na jedwab w nieco wygodniejszym wydaniu- w sprayu. Jest to odżywka w sprayu ułatwiająca rozczesywanie przeznaczona do włosów suchych, zniszczonych po zabiegach fryzjerskich.

Co mówi sam producent?

" Zawarte w recepturze hydrolizowane proteiny jedwabiu tworzą na powierzchni włosa nawilżający, ochronny film, a dodatkowe składniki kondycjonujące ułatwiają rozczesywanie. Po aplikacji, włosy mniej się elektryzują i stają się bardziej gładkie. Nabierają jedwabistego połysku oraz miękkości.

Jak jest na prawdę ? Owszem, otrzymujemy gładkie, miękkie włosy, z czego jestem bardzo zadowolona. Dodatkowo włosy przepięknie pachną, co jest bardzo dużym atutem. Są wygładzone, raczej nie lśnią blaskiem z reklam, aczkolwiek sprawiają wrażenie ujarzmionych i zadbanych. Dla mnie bomba. Moje włosy nie są obciążone, ale je trudno obciążyć czymkolwiek - same obciążają się wystarczająco swoja długością, gęstością i ilością:) Dodatkowym atutem, który natomiast zauważyła moja mama jest to, że sprawiają iż włosy stają się mniej niesforne, i dają się układać. Jest ona posiadaczką krótkich jednak charakternych włosów, które rano wyglądają jakby zamiast wypicia kawy na pobudzenie wsadziła palce do gniazdka:) po użyciu jedwabiu włosy delikatnie układały się i sprawiały wrażenie miękkich i eleganckich:)

Opakowanie standardowe buteleczka 150 ml z "psikiem". Nie wiem tylko czy akurat moja wersja jest wadliwa czy wszystkie opakowania tak mają- ale mój "psikacz" zacina się, i po wcisnieciu pozostaje na dole przez ok. 2-3 s. Nie jest to długo, ale potrafi irytować:)

Produkt nazywa się odżywką. Poza tymi niekwestionowanymi zaletami, nie zauważyłam poprawy kondycji włosów. Wszelkie zalety są krótkoterminowe. Nie liczyła bym na trwałe wygładzenie, lecz na doraźną pomoc. To jednak w pełni mnie zadowala i na pewno zakupię kolejne opakowanie:)

A Wy używacie jedwiabiu? W jakiej formie? Jak u Was się sprawdza?:)

Pozdrawiam <3

1 komentarz :

  1. Ja posiadam ale z innej firmy i jestem bardzo zadowolona :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka