środa, 1 czerwca 2016

#LifeStyle1 Czy hybryda to z(ł)uo ?

Witajcie, dziś bardzo krótki wpis. Jak widziałyście na insta, zdjęłam i zrezygnowałam na chwilę z hybrydowych paznokci. Ten podchwytliwy tytuł oczywiście jest ironią:) 
Mianowicie moje paznokcie są bardzo słabe, a ja dodatkowo osłabiałam je hybrydą. I nie chodzi tu stricte o same lakiery:) Spokojna głowa, w dalszym ciągu uważam że ratują mi one po części paznokcie, kiedy bardzo chce je zapuścić. Problem pojawia się podczas zdejmowania. Aceton wysusza mi  zarówno skórki jak i paznokcie. Poza tym moje doświadczenie z hybrydą jest niewielkie, dlatego zdzierając ją często zdarzało mi się gdzieniegdzie usunąć ją z warstwą słabego, rozdwojonego paznokcia. Dlatego postanowiłam dać sobie na razie odetchnąć od hybryd, chociaż nie powiem,że będzie to trudne:) tak bardzo je pokochałam- zawsze mam idealne paznokcie, i to przez trzy tygodnie:) i już się człowiek nie martwi o dłonie:D bo ma dużo na głowie przecież, no nie?:D
Dlatego poszukałam odżywki bez formaldehydu <fuuuuuu!> zrobiłam sobie nim krzywdę kiedyś, i nie chce już się z nim widzieć. Trafiłam tak na ozłacaną odżywkę GoldenRose Black Diamond. Zaczęłam ją stosować i liczę na poprawę. I tu pojawia się pytanie do Was, drogie Paznokciomaniaczki:) Któraś z Was używała, może mi coś o niej powiedzieć?:) Potrzebuje Waszej rzetelnej opinii:)

Jestem ciekawa, jak długo powstrzymam się przed zrobieniem nowego manicure hybrydowego, zwłaszcza że przybywa mi kolorów:) Chyba zrobię sobie u stóp...:D

Tym optymistycznym akcentem kończę na dziś i zapraszam do wypowiadania się w komentarzach:)

 Pozdrawiam,
maniaczka hybryd ;D

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka