czwartek, 15 września 2016

Laura Conti Mega Shine baza & top coat- pierwsze wrażenie!

Zmuszona brakami w odżywce i topie do paznokci i skuszona promocją w Rossmannie kupiłam trójfunkcyjny produkt do Laury Conti. Czy jestem zadowolona? Zapraszam do przeczytania mojego pierwszego wrażenia!

Na kartoniku, w który zapakowana jest buteleczka znajduje się informacja, że produktu można używać na trzy sposoby- jako samodzielną odżywkę, jako bazę pod lakier do paznokci oraz jako top nawierzchniowy. Ma za zadanie wzmacniać trwałość powłoki kolorowego lakieru, aktywnie utwardzać płytkę paznokcia i nadawać lśniący połysk. Szukałam właśnie czegoś takiego, jest to dobra alternatywa dla osobnej bazy i topu, zwłaszcza w czasie wyjazdów. Wielofunkcyjność jest też zaletą, ponieważ rzadko maluję paznokcie tradycyjnym lakierem, od dłuższego czasu noszę manicure hybrydowy, a zwyczajnych lakierów używam w krótkich przerwach pomiędzy hybrydami, więc mój ostatni top bardzo zgęstniał, a kupowanie topów i odżywek co kilka malowań paznokci to wyrzucanie pieniędzy.
Odżywka zamknięta jest w 12 ml buteleczce z mlecznego szkła. Pędzelek jest klasyczny, nie za szeroki i nie za wąski. Zapach typowy dla lakierów, nie jest szczególnie drażniący.
 Po raz pierwszy produkt chciałam wykorzystać tylko jako top nawierzchniowy, ponieważ miałam na paznokciach jedną warstwę lakieru, która nie była niczym pokryta. Pomalowałam paznokcie drugą warstwą lakieru Rimmel z serii Salon Pro, poczekałam aż paznokcie wyschną i zaczęłam nakładać top. Zdziwiłam się, gdy okazało się, że brzoskwiniowy odcień to nie kolor buteleczki, a zamkniętego w niej płynu. Niestety sprawia to, że zmienia się odcień lakieru, jaki kładziemy na paznokcie- im jaśniejszy i chłodniejszy odcień, tym różnica bardziej widoczna.
Idąc od dołu- lakier bez topu i lakier z topem Laura Conti (starałam się uchwycić zmianę odcienia, przy miętowym lakierze nie do końca to widać).
Po jakichś 10 minutach odkryłam z przykrością, że top nie zasechł- zniszczyłam manicure odkładając książkę na regał. Cóż, zdziwiłam się, bo wydaje mi się, że 10 minut powinno być wystarczającym czasem do wyschnięcia lakieru na paznokciach. W ruch poszedł zmywacz i stwierdziłam, że skoro maluję paznokcie od nowa, tym razem użyję nowego nabytku również jako bazy i odżywki. Warstwa bazy wyschła dość szybko i zabrałam się za nakładanie lakieru, tym razem był to Rimmel z serii Rita Ora. Po wyschnięciu drugiej warstwy lakieru nałożyłam warstwę topu. Oglądałam przy tym film, top miał co najmniej 45 minut na wyschnięcie. Dotknęłam paznokci i było okej, więc poszłam myć naczynia. Po skończonej pracy moje paznokcie wyglądały strasznie- mnóstwo "poprzesuwanego" lakieru i jakichś odgnieceń!
W tym momencie zdenerwowałam się, ale pomyślałam, że może produkt Laury Conti nie współpracuje z lakierami Rimmela. Przystąpiłam więc do malowania paznokci po raz 3 (!) tego dnia, tym razem lakierem Golden Rose. Powtórzyłam wszystkie kroki, odczekałam swoje, ale nie zmieniło to zupełnie nic- lakier nie był całkowicie suchy po niemal godzinie czekania! Tego było już za wiele, na malowanie paznokci poświęciłam jakieś 3 godziny, a dzień skończyłam właściwie bez manikiuru.

Jestem bardzo zawiedziona tym zakupem. Nie umiem ocenić tego lakieru w roli odżywki, bo używam go zdecydowanie za krótko, zresztą mam twarde paznokcie. Jednak biorąc pod uwagę bardzo długi czas schnięcia (a właściwie brak zasychania), zmienianie odcienia lakierów i brak obiecywanego w nazwie super połysku na paznokciach- jako top kompletnie się nie sprawdza. Zrozumiałabym, gdyby to była tylko odżywka, którą chciałabym używać jako top. Wtedy- nie sprawdza się- nie mam pretensji. Ale producent obiecuje mi tu wzmocnienie trwałości lakieru, a ten nie pozostaje na miejscu po godzinie od nałożenia topu! Na plus zaliczam cenę- wynosi ona nieco ponad 8 zł w regularnej cenie, ja zapłaciłam niecałe ok. 5,60 zł.

Podsumowując, nie polecam tej bazy/topu, zwłaszcza, kiedy stawia się na wielofunkcyjność, ponieważ jako top produkt wypada bardzo marnie. Ja będę nadal szukać idealnego topu, który również będę mogła stosować jako bazę.

Może coś mi doradzicie w tej kwestii? :)

Pozdrawiam, Ola

8 komentarzy :

  1. O kurcze to faktycznie niezły bubel :(

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego produktu... Lubię lakier winylowy i basa & top coat Laura Conti vinyl :)
    Wiadomo jednak , że każdy ma inne wymagania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się poszukać w drogerii- mam nadzieję, że nie jest różowo-brzoskwiniowy ;)

      Usuń
  3. Nie ufam produktom 3 w 1- wolę kupic trzy osobne i miec pewnosc, ze kazdy bedzie dobrej jakosci. A trwaly manicure- to juz tylko z hybrydami ( obecnie maluję lakierami z Em nail). Lubię je, bo są trwale i nie sprawiają problemow podczas nakladania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, mam ten produkt w swoich zapasach. Mam nadzieję, że u mnie spisze się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie używam odżywek, które są i jako baza, i jako top. Aktualnie mam odżywkę właśnie z Laura Conti ale Nail Hardener, dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma nic gorszego niż takie odcisnięcie lakieru.. ja używam all in one semilaca, szybko schnie i długo się trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno nie zdecydowałabym się na niego! Ja teraz używam Seche Vite i jest genialny.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka