piątek, 2 grudnia 2016

Mydło Natłuszczające Oillan Med+ recenzja, moje wrażenia

Dziś nadszedł czas w którym w końcu mogę napisać o moim ostatnim nabytku. Jeśli ktoś śledzi bloga, to zdążył zauważyć że zmagam się z problemem suchej skóry i poszukuję coraz to nowych sposobów nawilżenia. Dziś na topie jest Oillan:)

Kiedyś Oillan kojarzył mi się przede wszystkim z kosmetykami dla najmłodszych z problematyczną skórą. Na szczęście marka bardzo się spopularyzowała i dzięki temu widzimy że posiadają naprawdę pokaźną rzeszę kosmetyków specjalistycznych. Aby być na bieżąco polecamy śledzić instagrama Oillanu, 
na którym zamieszczają piękne zdjęcia:)
W oczy rzuciło mi się Mydło Natłuszczające. Pomyślałam- To może być to, NATŁUSZCZAJĄCE. Kiedy skóra skrzypi, marzysz tylko i wyłącznie żeby natrzeć się czymś co przyniesie Ci ulgę. Kiedy więc tylko je dostałam w swoje przepadzite ręce (śląski: chciwe:)), rozpoczęłam testowanie- a nie, wpierw zrobiłam zdjęcia, bo wymydlone mydło ma średnie walory estetyczne:)
Zużyłam je prawie całe, dlatego mogę już coś na jego temat powiedzieć:) Nie pieni się puszystą pianą, ale pozostawia tak jakby... biały gęsty płyn? Najbardziej obrazowo można go porównać do mleczka do ciała z odrobiną piany:) Wiem, zawile:D  Użytkowanie jest przyjemne, ale dla mnie osobiście korzystanie z mydła to nie do końca przyjemność- wolała bym coś w płynie. Jednak tej cechy nie można nazwać wadą- przecież kupiłam mydło,  więc czego miałabym oczekiwać?:D
Najważniejsze jest to że DZIAŁA. Może nawilżenie nie było tak spektakularne że mogłabym zrezygnować z wszystkich innych kosmetyków nawilżających. Żebyśmy się dobrze zrozumieli - na czas testów odstawiłam wszelkie balsamy, masła do ciała. Chciałam widzieć efekty tylko Oillanu. I widziałam:) oczywiście, gdybym się posmarowała było by jeszcze lepiej, ale naprawdę było dobrze:) Zreszą dlaczego miałabym się czepiać- w końcu gdybym stosowała się do zaleceń producenta, miała bym skórę jak... no, nawilżoną:) Ale że ja wszystko chce po swojemu i nie czytam instrukcji, to mam :) Cieszy mnie też fakt że nie uczulił mnie zupełnie- często miałam czerwone plamy na ciele po kąpieli, Podczas stosowania Mydła Natłuszczającego Oillan taka sytuacja nie zdarzyła się wcale, co bardzo mnie cieszyło:) Ta marka zdobyła już moje zaufanie.

Przemyślę zakup czegoś w żelu od Oillanu- żebym się nie musiała schylać po mydło :D Tymczasem nie wykluczam tego mydła do rąk- to może być świetny sposób na natłuszczanie dłoni zimą, jako uzupełnienie kremowania.
A Wy używacie produktów Oillan?
Pozdrawiam,
Natalia:*

4 komentarze :

  1. Takie mydełko nie jest dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nic z tej firmy, mam podobnie jak Ty wszystko chcę po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam produktów Oillan, ale na problemy ze suchą skórą polecam olejek Ziai Med - Kuracja Dermatologiczna AZS :)
    Nominowałam Cię do LBA, po szczegóły zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze myślałam, że mydła wysuszają. Sama zmagam się z problemem suchej skóry;/ a nakładanie balsamów nie należy do moich ulubionych zadań, poniewaz szybko zapominam o regularności:-P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka