środa, 11 stycznia 2017

"Ukryte piękno"- film który wzrusza i zmusza do przemyśleń?

Wiajcie, dziś lajfstajlowo. Rzadko zdarza mi się pisać takie notki, a może powinnam więcej? Nie wiem, może ktoś się w tym temacie wypowie:) Tak czy owak, dziś chciałam Wam opowiedzieć o moich odczuciach po seansie filmu "Ukryte piękno", zapraszam !:)
Źródło: https://i.ytimg.com/vi/iFyqWm2JVN4/maxresdefault.jpg

Tytuł nie urzekł, wybrałam film z braku innych które interesowały by mnie bardziej, a także w zasadzie dlatego że narzeczony powiedział, że zwiastun wydawał się naprawdę fajny. Zdziwiło mnie to, ponieważ ani on ani ja nie jesteśmy fanami łzawych historyjek- więc się zgodziłam- co mi tam- przed seansem urządziłam oczywiście "przy okazji" rajd po sklepach, aby - jak wtedy myślałam - jakoś odbić sobie ten łzawy seansik.
Źrodło: http://az616578.vo.msecnd.net/files/2016/02/22/635917038311632174-371695616_best_Time_-_good.305184206_std.jpg
Postaram się jak najmniej spojlerować- film o mężczyźnie który popadł w głęboką depresję spowodowaną śmiercią dziecka. W filmie zwrócono uwagę na istotne w naszym życiu byty: ŚMIERĆ, MIŁOŚĆ i CZAS. Pomimo wzruszającej do łez historii- tak, cała sala płakała- zewsząd tylko pociąganie nosem- mi udało się opanować emocje<na seansie>- przyznam że momentami wymagało to nieziemskiego wysiłku. Jednak jak nad łzami mogłam zapanować, tak wychodząc z kina pociąganie nosem stało się  mimowolne i jak najszybciej chciałam się znaleźć w samochodzie. Gdzie rozbeczałam się jak jakaś histeryczka na widok idola. Sama byłam zaskoczona swoją reakcją na tyle że nawet nie wiedziałam czy hamować te dzikie szlochy o nieokreślonej etiologii czy poprostu jak klasyczna baba sobie poryczeć. A co mi tam- wybrałam to drugie- on prowadził a ja siedziałam i beczałam wymachując rękami kiedy podejmowałam próby wytłumaczenia, dlaczego tak właściwie płaczę:D taki PMSowski incydent :D
Źródło: http://img14.deviantart.net/fc57/i/2011/154/7/8/you_can__t_put_a_time__on_love__by_escaped_emotions-d2s7zmi.jpg
Miało być głęboko w tym poście, więc... Zastanawiasz się czasem nad swoim życiem? Masz jakieś cele? Na co czekasz w najbliższej przyszłości? Czy czasem nie jest tak, że każdy dzień chcemy "przeżyć"? Żyjemy z dnia na dzień, byle szybciej, codziennie marzymy tylko o tym aby w końcu położyć się do łóżka i zasnąć, zostawiając te wszystkie problemy i obowiązki. Dlaczego nie wyczekiwać na następny dzień jak wtedy w czasach w których byliśmy dziećmi- każdy dzień był szansą na nowe przygody. Czy doceniasz innych ludzi i to co masz? Narzekanie- narzekanie wkoło- a bo za zimno, a bo za ciepło, a bo szef taki, a bo zupa za słona.  Zamiast zastanowić się, jak wspaniałe jest nasze życie- szukamy tylko dziury w całym- jakie to polskie:) Popatrz, ile wspaniałych rzeczy za ten czas mogło by się zdarzyć- jak wspaniale mógłbyś się czuć. Myślę że warto się nad tym zastanowić. Czas to dar, który trzeba dobrze wykorzystać. Ile rzeczy nas omija każdego dnia, bo skupiamy się na błahostkach, nie dostrzegając jak wiele posiadamy.


Dlaczego odkładasz bycie szczęśliwym na później, skoro nie wiesz ile czasu Ci jeszcze zostało? 
"Pamiętaj żeby nie przegapić ukrytego piękna..."

Polecam obejrzeć ten film, choćby po to, aby przemyśleć czy...
Jesteś szczęśliwym człowiekiem?

Pozdrawiam,
Natalia

1 komentarz :

  1. Kurde zawsze mnie takie rzeczy zastanawiają...a jako, ze sama przechodziłam depresje to coś juz na ten temat wiem :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka