czwartek, 16 lutego 2017

Jadłospis w domu?! A na co to komu!?

Pieniądze to  element naszego życia, który choć nie najważniejszy, to jednak niezbędny. Lubimy je mieć, nie lubimy się o nie martwić. Dziś postanowiłyśmy przedstawić Wam pomysł, jak skutecznie zaoszczędzić i czas, i pieniądze a i... nerwy :)
Źródło: http://bonavita.pl/swiadome-zakupy-to-pierwszy-krok-w-strone-zdrowego-stylu-zycia
Zakupy- niektórzy je uwielbiają < np.: my:)>, niektórzy<czyt. głównie faceci> traktują jak zło konieczne. Żarty żartami, lubimy kupować nowe kosmetyki ale nie koniecznie chcemy spędzać godziny w hipermarkecie na wybieraniu niezbędnych rzeczy do przeżycia. Wchodzimy, i chcemy jak najszybciej zapełnić koszyk. No i zapełniamy. Mnóstwem często nieprzemyślanych i niepotrzebnych rzeczy. A po co? Tracimy czas i pieniądze, zatem...

Jak zaoszczędzić czas i pieniądze ?

Odpowiedź jest prosta : Planowanie.
Planowanie to niełatwy proces. Ciężko się za to zabrać, jeszcze ciężej w tym wytrwać. Ale warto, naprawdę. Same to zauważyłyśmy.
1. Czy wydaje Ci się że wydajesz stanowczo za dużo a jednocześnie masz wrażenie że tak naprawdę "nic" nie kupiłaś?
2. Czy Twoje zakupy są nie pełne- tzn.: znajdują się w nich produkty, które nie wystarczają do pełnego wykonania dań, i tak musisz coś jeszcze dokupić?
3. Czy często zdarza Ci się wyrzucać produkty, ponieważ nie udało Ci się rozplanować dobrze ich spożycia i zdążyły się zepsuć?

Jeśli choć na jedno z tych pytań Twoja odpowiedź brzmiała TAK, to zapraszam do czytania dalej.
Źródło: http://pl.depositphotos.com/113101460/stock-photo-unhealthy-meat-poisonous-chemical-junk.html

Jakiś czas temu postanowiłyśmy zacząć planować swoje zakupy i posiłki. Codziennie zastanawiałyśmy się co na obiad- wymyślenie równało się często z cudem, zajmowało mnóstwo czasu, dlatego często albo jadałyśmy w kółko to samo, albo kończyło się na mieście, gdzie jak wiadomo wydaje się mnóstwo pieniędzy jeśli jada się często. A jedzenie zakupione i nieprzemyślane psuło się i wołało o pomstę do nieba. Tak, nic innego jak wyrzucanie pieniędzy do kosza. 
Wtedy właśnie wpadłyśmy na pomysł jadłospisu. Każdej niedzieli układałyśmy spis dań, jakie będziemy przygotowywać na obiad przez najbliższy tydzień. Dostosowywałyśmy to oczywiście do naszych rozkładów zajęć, dlatego czasem jemy na mieście. Jednak jedzenie w domu jest 
1. tańsze 
2. zdrowsze 
3. nie oszukujmy się- jeśli nie będziesz ćwiczyć, dobrze gotować nie będziesz:) to taka forma treningu:) 
Źródło: http://www.mjakmama24.pl/dziecko/rozwoj-dziecka/maly-zlodziejaszek-gdy-dziecko-podkrada-pieniadze,559_2984.html

Planując posiłki bierzemy pod uwagę także długość przydatności do spożycia produktów, np.: zakupione pieczarki trzeba przetworzyć w miarę szybko bo zczarnieją, świeże warzywa mogą się zepsuć czekając tydzień. 
Lista zakupów tworzona jest na bazie jadłospisu, dodatkowo dodajemy rzeczy na śniadania i kolacje, które nie są ujęte w jadłospisie. Wchodząc do sklepu, wiemy co wkładać konkretnie do koszyka, do jakich alejek się udać. Najlepiej odwiedzać dobrze znany sklep, żeby nie tracić czasu na plątanie się po zbędnych alejkach, zapychając swój koszyk bezsensownymi rzeczami, które kupiliśmy oczami:D Dodatkowo, na zakupy nie należy chodzić głodnym- ale t chyba oczywiste. 
Warto też zwrócić uwagę na etykiety... Cóż, analizowanie składów nie powinno pozostawać jedynie przy kupnie kosmetyków. Czy nie warto czasem wydać tę złotówkę więcej na produkt, który w swoim składzie ma coś bardziej wartościowego? Ostatnio pobrałam ciekawą aplikację o nazwie ZDROWE ZAKUPY, poużywam trochę i dam znać, aczkolwiek już jestem zaskoczona :o

Należy pamiętać, że to co w siebie wrzucamy będzie widać na zewnątrz.
 I wtedy żaden kosmetyk nie pomoże. 

Obok składu, dobrze jest też zerknąć na gramaturę. Czasem większy worek wcale nie oznacza że produktu mamy więcej. Ułożenie produktów na półkach też nie jest przypadkowe, warto jest popatrzeć dwie półki niżej. To co w zasięgu ręki w wzroku jest tam celowo. 

Robienie zakupów to przecież tak prosta i codzienna sprawa, że w ogóle po co ta notka. A no po to, że my same sprawiałyśmy że mnóstwo jedzenia wyrzucałyśmy. Po co? Czy naprawdę zarobki w Polsce nam na to pozwalają?


A zaoszczędzony czas możecie spożytkować na odwiedzenie 
gdzie swoje artykuły publikują inne blogerki i na pewno każda znajdzie coś dla siebie :)

Pozdrawiam, 
Natalia :)

5 komentarzy :

  1. Ja lubie sobie właśnie tak planować :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno planować oj trudno, szczególnie gdy jest się ciągle w biegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ale gra jest warta świeczki :)

      Usuń
  3. Cenny wpis, potwierdzający moje zapatrywania na tę kwestię. Z reguły staram się planować, jak najbardziej na co dzień, jestem też za posiłkami przygotowanymi w domu. Świeżo, zdrowo, taniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło że nas odwiedziłaś:) nie znałam wcześniej Twojego bloga, a szkoda bo również jestem pedagogiem:)Cieszę się że będę mogła teraz zerkać do Ciebie i czegoś się dowiedzieć:)

      Usuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka