niedziela, 5 marca 2017

Our Night Routine- wieczorna rutyna

Rutyna o słowo przede wszystkim nacechowane negatywnie- w małżeństwie bardzo niepożądana, a pracy tym bardziej. Rutynowe czynności kojarzą się z nudą. A jak to jest w pielęgnacji?:)
Nasza skóra bez wątpienia pokocha pewną dozę rutyny:) Oczywiście nie mówię tu o stosowaniu w kółko tych samych kosmetyków- bo nie mogłabym zwać siebie kosmetykoholiczką i zapaloną testerką. Chodzi mi tu jednak o rutynowe czynności pielęgnacyjne, które wpływają na naszą skórę zbawiennie.
TY! PRZYZNAJ SIĘ!

Ile razy zdarzyło Ci się iść spać w makijażu? Niedomytej twarzy?
  Bez balsamowania, kremu na twarz?

Nie oszukujmy się, w idealnym świecie pewnie zawsze robiłybyśmy wszystkie zabiegi kosmetyczne codziennie, ale niestety trzeba stanąć prawdzie twarzą (nie zawsze wypielęgnowaną) w twarz. Zdarza się wykańczająca impreza- mocniej lub mniej zapadająca w pamięć, a zdarza się też wgl niezarejestrowana, codzienne obowiązki czy nadgodziny w pracy. Albo zwykły, babski LEŃ. Bo tak.

Rutyna w którą popadłyśmy stała się naszym nawykiem, który po dłuższym czasie przyniósł niesamowite efekty. Cudów nie ma- umówmy się że z dnia na dzień nie zobaczysz efektów- nagle Twoim oczom nie ukaże się o poranku przepiękna twarz- wykluczam oczywiście możliwość przeszczepu :) Skuteczna pielęgnacja to pielęgnacja długofalowa i regularna. Doraźne działania zwykle nie dają spektakularnych efektów.
Naszą codzienną pielęgnację stosowaną regularnie wprowadziłyśmy we wrześniu, przy okazji rozpoczęcia mojego leczenia u dermatologa. Kto nie kojarzy co mi się stało zapraszam do TEGO POSTA w którym piszę co mnie tak urządziło. Przez te kilka miesięcy a właściwie przez 6 miesięcy mamy już efekty i nie zamierzamy z nich rezygnować:) Poniżej znajduje się opis codziennego rytuału, dodatkowo podajemy Wam kosmetyki jakich aktualnie używamy, aczkolwiek co chwilę je zmieniamy, dlatego najważniejszy jest tutaj sam krok i typ kosmetyku:)

Night Routine in 5 steps 


 1. Demakijaż wstępny.

Jest to opcja obecna w zależności czy w ogóle nakładałyśmy makijaż, albo czy jeszcze trzyma się on na twarzy:) Demakijaż wstępny wykonujemy produktem który rozpuści nam makijaż- czyli najlepiej tłustym. Można użyć np. oleju kokosowego, który świetnie się tutaj sprawdza- (o ile kogoś nie zapychają takie oleiste substancje)
Co stosujemy aktualnie? Mleczko do demakijażu Be Organic o którym pisałyśmy TUTAJ

2. Mycie.

Do mycia twarzy używamy gąbeczek Konjac. Byłam szczerze mówiąc do nich dość scepycznie nastawiona, ale naprawdę dają radę. skóra jest delikatnie oczyszczona. W zestawie z gąbeczką używamy żelu do mycia twarzy- UWAGA żele z peelingującymi frobinkami nie są wskazane do codziennego stosowania ze względu na możliwość wystąpienia podrażnień.
Co stosujemy? Aktualnie gąbka konjac z węglem oraz żel Effaclar La Roche Possay

3. Demakijaż właściwy.

Po myciu twarzy pozostaje nam demakijaż już zapewne rozmazanych okolic oczu. Jest to istotny krok ponieważ pozostawione tam produkty mogą uczulać oraz obciążają delikatną skórę wokół oczu przez co wzmagają tworzenie się zmarszczek... Pamiętajcie, alby nie pocierać oczu w bliżej nie określonym kierunku - górną powiekę na zewnątrz (w stronę ucha) natomiast dolną do wewnątrz (w stronę nosa).
co stosujemy aktualnie? Żel micelarny Vis Plantis


4. Tonizowanie.

O tym jak istotny jest ten rok pisałyśmy >> TU. <<
Co stosujemy aktualnie? Tonik Ziaja nagietkowy


5. Nawilżanie.

Do tej pory stosowałyśmy głównie krem Biolaven o którym niedawno pisałyśmy
Co stosujemy aktualnie? Oillan Multilipidowy krem do twarzy


Efekty? równomiernie nawilżona skóra, mniejsze problemy z niedoskonałościami. Nawet jeżeli raz zdarzy się zapomnieć to skutki nie są takie spektakularne jak w przypadku niestosowania zabiegów pielęgnacyjnych. Skóra.... Po prostu lepiej wygląda. Warto, zajmuje to kilka minut a kiedy wejdzie w nawyk, robi się to szybko i wręcz mechanicznie:)

A Wy macie jakieś swoje wieczorne rutyny?:) Powiem szczerze że ta rutyna to chyba mój ostatnio najlepszy pomysł pielęgnacyjny i wątpię, że kiedyś z niego zrezygnuję :)

Pozdrawiam ,
Natalia

16 komentarzy :

  1. Nie pamiętam, kiedy ostatnio nie zrobiłam demakijażu na noc. Musiało to być we wczesnej młodości, błąd niewybaczalny, ale wszystko może się zdarzyć jak mówisz. Świetne porady, gąbeczkę Konjac też mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, też we wczesnej młodości potrafiłam iść spać w makijażu a rano- O ZGROZO- dołożyć, poprawić to co zostało:O

      Usuń
  2. Po walce z trądzikiem, który pojawił się u mnie w wieku 25 lat, kuracji Izotekiem, wiem, że moja skóra nie toleruje żadnych mocno nawilżających kremów. Jak skonczylam stosowanie Izoteku, zaczęłam codziennie nakładać na oczyszczoną skórę twarzy serum z wit. C. Nigdy nie miałam tak idealnie gładkiej, promiennej cery. Bez żadnych wyprysków. To mój jedyny wieczorny rytuał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witamina C pojawia się coraz czesciej w świecie kosmetycznym i wydaje mi się że cały czas jest niedoceniana. Muszę spróbować:)

      Usuń
  3. I tak to powinno wyglądać ;) U mnie rytuał jest podobny ale przed kremem nakładam jeszcze serum:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my serum stosujemy raz na jakiś czas, bo w notce zapomniałyśmy wspomnieć, ale jesteśmy niewątpliwie leniwe:)

      Usuń
  4. 1 i 3 łączę i robię na początku micelem. Reszta jak u ciebie. Czasami przed kremem jeszcze maseczka lub serum. Nawet jak padam na twarz do umyc twarz muszę 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nawet jak jestem wykonczona i położę się do łóżka to cały czas myślę o konsekwencjach mojego lenistwa:)

      Usuń
  5. To mleczko do demakijażu bardzo mi sie spodobało <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/black-coat.html

    OdpowiedzUsuń
  6. o tak ja już od lat mam stała rutynę co jakiś czas oczywiście zmieniam kosmetyki, ale schemat jest zawsze podobny :) zresztą mniej więcej jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie jest właśnie coś takiego u siebie wypracować- najtrudniej jednak zacząć, później wchodzi w krew:)

      Usuń
  7. szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie iść spać w makijażu :P nawet po suto zakrapianej imprezie. Mam to tak głęboko zakodowane, że prysznic i demakijaż robię na tzw. autopilocie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę takiego samozaparcia, ja po takich imprezach nastawiam nawigację na łóżko :D

      Usuń
  8. Zainteresował mnie kremik Oillan :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest wart uwagi:) i nie tylko on, jeszcze nie trafiłam na produkt tej marki, który by mnie rozczarował:)

      Usuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka