piątek, 3 marca 2017

Wielki projekt denko- kosmetyki do twarzy!

Nadszedł czas, żeby wyrzucić wszystkie nasze pustaki! Zapraszamy, jeśli jesteście zainteresowane, co zdenkowałyśmy! :)

1. Alterra krem na noc- zapewnia niezłe nawilżenie, ale nie jest to must have, są lepsze kremy. Plus za dobry skład, niską cenę, dobrą dostępność i nienachalny zapach. Może do niego wrócę, bo w zasadzie dawał sobie radę z suchymi skórkami, ale aktualnie mam inne typy:) pełną recenzję znajdziecie tutaj:)
2. Ziaja Liście Manuka krem na noc- bardzo długo męczyłam ten krem i w końcu wymęczyłam do końca. Nie był to totalny bubel, bo krzywdy mi nie zrobił, ale nie zauważyłam też specjalnych plusów. Plus za ładny zapach i lekką konsystencję. Nie kupię ponownie.
3. Ziaja Masło kakaowe krem do cery suchej- bardzo treściwy krem, używałam na bardzo suche partie twarzy, kiedy moja skóra go potrzebowała, a że nie potrzebowała tak tłustego kremu często, to niestety nie zużyłam go do końca, bo zaczął dziwnie pachnieć :( Ale kiedyś pewnie do niego wrócę.
4. Biolaven krem na dzień- fantastyczny krem o naturalnym składzie, świetnie nawilżał i był bardzo wydajny, mimo, że zużywałyśmy go we dwie. Na pewno kiedyś do niego wrócimy, a więcej o tym kremie przeczytacie TUTAJ :)
5. Ziaja krem redukujący podrażnienia- naprawdę fajny krem, zużyłam go już jakiś czas temu i faktycznie koił zaczerwienienia i podrażnienia, ale potrzeby mojej skóry się zmieniły, więc raczej nie kupię go ponownie.
6. Effaclar Duo [+]- mój must have, to któreś z kolei opakowanie- już nie umiem się bez niego obyć- wspomaga gojenie wyprysków i zapobiega pojawianiu się nowych. Ma bardzo lekką konsystencję- idealnie nadaje się pod makijaż. Jest to krem z kwasami, więc trzeba pamiętać o stosowaniu filtra. Jego minusem jest wysoka cena, ale na pewno kupię kolejne opakowanie!
1. Ziaja Masło Kakaowe czekoladowy balsam do ust- niestety bubel. Nie nawilża, bardzo kiepsko wygląda na ustach, od razu po aplikacji miałam ochotę zetrzeć go z ust. Po kilku użyciach wylądował w koszu. Nie polecam i sama na pewno nie kupię ponownie!
2. Fanta balsam do ust- w sumie dokładnie jak powyżej- kiepsko i jeszcze raz kiepsko, do tego sztuczny, chemiczny zapach. Nigdy więcej!
1.  Neutrogena Visibly Clear żel do mycia twarzy- niby nie był zły, niby nic złego mojej twarzy nie zrobił, ale nie polubiłam tego żelu. Natalia zresztą też nie :) Bardzo męczył nas chemiczny zapach tego kosmetyku i nie mogłyśmy się doczekać końca używania. W dodatku uważam, że ma zdecydowanie zbyt wysoką cenę w stosunku do jakości- za 20 zł spokojnie można kupić apteczny żel, np. TEN. Na pewno nie kupię ponownie.
2. Vianek maseczka- peeling do twarzy- świetny kosmetyk, wkrótce na pewno pojawi się osobna notka poświęcona tylko tej maseczce. Cudowne nawilżanie i naturalny skład. Polecamy!
3. Ziaja Liście Manuka pasta do głębokiego oczyszczania- lubiłam tę pastę i używałam jej z przyjemnością. Nie planuję jednak zakupu kolejnego z rzędu opakowania, bo zmieniły się potrzeby mojej skóry i w tej chwili stawiam na peelingi enzymatyczne, takie jak TEN. Jeśli chcecie wiedzieć więcej na tema tego kosmetyku zapraszam do przeczytania bardzo starej notki, którą znajdziecie TUTAJ :)
4. Sylveco hibiskusowy tonik- bardzo fajnie nawilżał skórę, i koił ją dzięki zawartości aloesu. Jego plusem jest także super wydajność. Na pewno kiedyś do niego wrócę!
5. Purederm oczyszczający peeling do twarzy- super kosmetyk, ale nie będę się rozpisywać, więcej przeczytacie TUTAJ. Mamy już kolejne opakowanie :)
1. Acne-derm- ten krem z kwasem azaleinowym był moim ulubieńcem i miał najlepszy stosunek ceny do pojemności jeśli chodzi o produkty z tą substancją. Niestety z tego co wiem, został wycofany z rynku, ale na pewno zaopatrzę się w inny krem z kwasem azaleinowym w składzie. Więcej TUTAJ.
2. Himalaya uniwersalny krem kojąco- osłaniający- stosowałam na podrażnione miejsca, także na twarzy. Bardzo dobrze wspominam jego działanie, jedynie dziwny, ziołowy zapach nieco mnie odrzucał. Kupię ponownie.
1. Lirene płyn micelarny-zwykły płyn micelarny- nie był super, ale też nie podrażniał oczu. Bardzo ładnie pachnie! Może kupię ponownie.
2. Garnier płyn micelarny z olejkiem- po ilości butelek możecie zauważyć, że lubimy ten płyn! :) Nie piecze w oczy, bardzo szybko radzi sobie z rozpuszczeniem makijażu i nie pozostawia tłustej warstewki na skórze. Dodatkowo pięknie pachnie! Na pewno znowu go kupimy.
3. Rival de Loop tonik pielęgnacyjny do twarzy- baaaardzo przyjemny tonik w jeszcze bardziej przyjemnej cenie. Przyjemnie odświeżał skórę i nie pozostawiał lepkiej warstwy. Do tego często jest w promocji w Rossmannie i kosztuje koło 4 zł, także kiedyś kupię ponownie.

Ufffff, dobrnęłam do końca! :) Wszystkim, którzy dotrwali, serdecznie gratuluję :D
Znacie te kosmetyki? Podzielcie się swoją opinią!

Pozdrawiam, Ola

8 komentarzy :

  1. Spore denko :-) Znam kilka z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. które?:) podobnie sprawdziły się u Ciebie te same czy mamy inne typy?:)

      Usuń
  2. Sporo udało Wam się zużyć, ale niestety nie znam niczego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze ze trafiłaś na ten post! moze cos Cię zainteresuje :)

      Usuń
  3. Niektórych nie znam wgl ;)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/black-coat.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może właśnie coś nowego Cię zainteresuje:)

      Usuń
  4. Mnie niestety Garnier z olejkiem potwornie zapchał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie to jest w tych kosmetykach z olejkami nie fajne że nie każdemu podejdą..:(

      Usuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka