wtorek, 25 kwietnia 2017

Vianek odżywcza maseczka- peeling do twarzy z mielonym lnem

Witajcie! tak, narobiłyśmy sporych zaległości, ale to wszystko spowodowane było przeprowadzką, która totalnie przewróciła nasze życie do góry nogami przez pewien czas ale o tym będzie osobna notka lifestylowa:)
A tymczasem zapraszamy na odkładaną recenzję maseczki peeling od Vianka :)

Z marką Vianek spotkałyśmy się w pudełku JoyBox. Po długim- naprawdę długim zużywaniu (ok 6 msc- naprawdę!) jesteśmy w stanie wyrazić swoją opinię- i nie będziemy się tu dzielić na " co myśli Ola?" "co myśli Natalka?" Bo myślimy to samo!
Kosmetyki naturalne to teraz hit. I słusznie! Mi osobiście podoba się trend zbania o zdrowie -oczywiście bez przesady ale jeżeli jest to w granicach rozsądku to jak najbardziej.
Jednym z producentów <POLSKIM! TAK! #wspieramypolskiemarki > którego bardzo polubiłyśmy jest Vianek. Dostępność - zależy gdzie. W Krakowie na pewno łatwiej, ale zawsze pozostają e-zakupy.
Produkt jest 2w1. co bardzo nas ucieszyło- mamy skóry suche dlatego peelingi mechaniczne nie koniecznie są nam wskazane- chociaż i tak w Vianku nie ma dużej ilości drobin a oprócz tego nie są bardzo ostre ( no na pewno nie jak korund kosmetyczny). Dlatego postanowiłyśmy go używać jako maseczki.
Konsystencja jest tłusta- bardzo duża ilość olejków jest namacalna :) na początku nakładałyśmy ją samą, jednak później zaczęłyśmy stosować na nią płachty bawełniane. Efekty były dużo lepsze- maseczka świetnie nawilżała, płachta trzymała wilgoć, dodatkowo jeśli rozmoczona była w ciepłej wodzie dodatkowo otwierała pory i wspomagała wchłanianie odżywczych substancji.
Maseczka wpadła do naszej czołówki. Na targach kosmetyków naturalnych EKOtyki nabyłyśmy kolejne opakowanie. Solidnie nawilża a dodatkowo jest naturalna- czego więcej?:)
Po zmyciu pozostawia tłustą warstwę, dlatego dobrze jest robić ją na noc- zdjąć nadmiar chusteczką i nie myć już twarzy żelem.

Dla nas to numer jeden w maseczkach i nie zanosi się na zmianę :)
A Wy stusowałyście coś z Vianka? Polecacie? A może macie inną maseczkę, którą warto przetestować?

Pozdrawiam,
Natalia

7 komentarzy :

  1. Lubię wianka, ale ta maseczka trochę dla mnie za płynna.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam tego gagatka, ale jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze produktów tej firmy ale mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam zamiar wypróbować inne produkty Vianek. Miałam kremy do twarzy na noc (są dla mnie za słabe, ale idealne na dzień) i aktualnie drugie opakowanie kremu odżywczego pod oczy, polecam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny ale niestety zawiera w sobie substancje komedogenne, które zapychają pory

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie korzystałam, może kiedyś kupię i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam okazji próbować żadnego kosmetyku tej firmy, ale może się skuszę, bo słyszałam same dobre opinie :)


    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka