środa, 21 lutego 2018

Dwuetapowa pielęgnacja rąk- LE CAFE MIMI

Ile jest sposobów na wysuszenie skóry  dłoni i sprawienie, że wygla jakby przeszczepiono Ci je od jakiejś staruszki ? Zapewne ile kobiet, tyle sposobów. Sama przerobiłam właśnie kilka z nich ( nie polecam zgubić rękawiczek i kremu do rąk jednocześnie - sprawdzone info). Poznałam jednak ostatnio również sposób, jak takie zniszczenia cofnąć i przywrócić ład i porządek na "dłoniowym polu bitwy":) 


Jakiś czas temu w Krakowskiej drogerii Kosmyk bez powodu(czyli jak w większości przypadków) kupiłyśmy zestaw widoczny na zdjęciu, A tak brzmi pełna nazwa ;)
LA CAFE MIMI DWUETAPOWA PIELĘGNACJA DO RĄK PERŁOWA MASKA DO RĄK "PERŁOWE NAWILŻENIE" Z  PYŁEM PERŁOWYM+ KREM "LUKSUSOWA PIELĘGNACJA.

Powód? Bo słodko wygląda :) (czyli żaden sensowny powód)
Kupiłyśmy.
Rzuciłyśmy w ciemny kąt.
I tak to sobie leżało.

Aż do momentu, kiedy Ola zauważyła że mam tarło zamiast dłoni. Patrząc na ten żałosny obraz, przypomniała, że kiedyś, pod wpływem wrażeń estetycznych kupiłyśmy coś, co mogło by się przydać.

Jak użyć tego słodkiego zestawu?
Na początku był szok- opakowania są maciupeńkie. Wyglądają jak maleńkie puszeczki, ale wbrew pozorom wystarczają na o wiele więcej, niż na to wyglądają;) Dla porównania, na zdjęciach ułożone są obok zwykłego EOSka ;)


Krok pierwszy- peeling- maskę dłoni.
Nie jest to peeling pokroju Ziaji o którym pisałyśmy dawno temu TUTAJ. Ten jest bardzo drobny i delikatny, nadaje się idealnie do masażu dłoni.

Krok drugi- zakładamy rękawice!
Do zestawu dołączone są rękawice foliowe, wyścielone od środka flizeliną. UWAGA: rękawice są wyposażone w serduszko do zaklejenia rękawic aby się nie zsuwały.I nie, nie da się odkleić raz zaklejonego serduszka, więc nie ma miejsca na pomyłki ;)
Z tak zapakowanymi rękami czekamy ok 15 min ( jeśli dłużej, dłonie nie odpadną :)), zmywamy pozostałości masko-peelingu ciepłą wodą, a następnie
Krok trzeci
smarujemy treściwym kremem z zestawu.

Efekt? dłonie gładkie, ekspresowo nawilżone, delikatne nawet w okolicy skórek. Koszt takiego zestawu to ok 8 zł, wydaje się dużo jak za taką ilość produktu ALE dokładnie tą ilością udało się wykonać zabieg na dłoniach moich, Oli i zostało jeszcze na ok jeden raz, przy czym nie oszczędzałyśmy sobie, więc gdybyśmy nałożyły nieco mniej, wystarczyło by nam na 4 razy. Więc cena przestaje być już zniechęcająca;)

Na pewno wypróbujemy inne wersje tego produktu ;)
Pozdrawiam,
Natalia

8 komentarzy :

  1. Miałam niebieski wariant z maską glinkową i o ile krem z tego duetu był świetny tak maska... porażka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, już wiem który wyklucze przy kolejnych zakupach

      Usuń
  2. Muszę wypróbować bo ostatnio moje dłonie wyglądają koszmarnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście, skusiłabym się na zakup ze względu na wygląd :D Ostatnio mam zoraz bardziej przesuszone dłonie i taka kuracja na pewno nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba, nawet pomoże;-) będziesz zadowolona ;-)

      Usuń
  4. Ciekawy pomysl. Osobiscie krem do rak robie sama ale jako takiego peelingu do dloni nie stosowalam 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze nie znam :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/02/recenzja-fotoksiazki-prezent-last-minute.html

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka