wtorek, 11 grudnia 2018

Hygge podsumowanie tygodnia #3

No cześć! I już czmychnął nam kolejny tydzień. Jest wtorek, a ja na szybko chcę podsumować miniony tydzień. Chcę w tym wytrwać :D
Zima coraz bliżej, co oznacza, że święta również. Czekam na śnieg. mimo tego że więcej z nim wad niż zalet, ale przyznajcie, że jest coś magicznego w tym pejzażu. 
Photo by Dan Gold on Unsplash

Co pozytywnego wydarzyło się u mnie w tym tygodniu?

- byłam z narzeczonym na pysznym ciachu i zimowej herbacie. Pan przepięknie nakłuł moją pomarańczę goździkami 💓 

- wróciłam na siłownię. Tak, zrobiłam to po 3 miesiącach. nosiłam się z tym zamiarem już dość długo, ale nie mogłam się zebrać. oznacza to, że wychodząc przed 7 wracam ok 21 👌 

- wymyśliłam i spisałam prezenty świąteczne dla bliskich, jestem też w trakcie ich kupowania

- miałam aż 3 dni wolnego! tak się złożyło, byłam przeszczęśliwa, wypoczęłam

- upiekłam już pierniczki na spotkanie świąteczne z przyjaciółmi, które odbędzie się w sobotę, nie mogę się już doczekać!

- sfinalizowałam umowę z fotografem odnośnie ślubu 💖 

- powiesiłam swoje czerwone zasłony, które postanowiłam użyć jako jeden z elementów świątecznych 

i .... nie potrafię sobie nic więcej przypomnieć:) Obawiam się, że to pewnie dlatego, że ten tydzień czmychnął mi tak szybko, że nawet nie zdążyłam przemyśleć, co będzie się znajdowało w tym poście!:)

Podzielcie się proszę, tym co Wam w tym tygodniu sprawiło radość 💓

Pozdrawiam, Natalia

2 komentarze:

  1. Czas naprawdę szybko umyka, dlatego trzeba korzystać i łapać takie chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najmilszą rzeczą jaka mnie spotkała w tym tygodniu była dzisiejsza wizyta u lekarza w końcu zobaczyłam jak moje maleństwo urosło od ostatniej wizyty ��

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)