środa, 27 marca 2019

W pułapce chęci posiadania, czyli jak sama siebie zdiagnozowałam?

Pisząc tego bloga zakładałam, że będzie to przede wszystkim blog z branży beauty. Cóż, nie wiem, czy wtedy przeszło mi przez myśl, że w końcu kosmetycznych nowości będzie u mnie mniej, zwłaszcza, jeśli w dotychczas testowanych znajdę swoich prawdziwych ulubieńców. Po chwili rozmyślania zmieniam zdanie. Przeszło. W końcu w nazwie mamy również część MORE. Zatem dziś kolejny post lifestylowy:)


Photo by freestocks.org on Unsplash


Biutibloger- ileż to dziewczyn można określić takim mianem. Z pewnością dużo za dużo. Ja sama siebie za biutibloger się nie uważam, bynajmniej nie w stu procentach. Jednak czy określanie dziewczyny jako biutibloger nie wymusza również wpasowania jej w pewne kanony, jakie utarły się z związku z tą "profesją"?

Mam nieodparte wrażenie że tak. Zwłaszcza na początku pisania bloga czułam, że wręcz MUSZĘ kupować kosmetyki. Nie zrozumcie mnie źle- żadna to dla mnie kara, bo naprawdę to lubię. Ale co bardziej lubię- kupowanie kosmetyków czy testowanie? No właśnie, po pewnym czasie zauważyłam, że kupowanie daje mi bardzo dużo przyjemności, jednak już bardzo często testowanie odkładam na później. Albo na nigdy w wielu przypadkach.


Photo by Diana Kadreva on Unsplash
Podczas przeprowadzki z Krakowa do mojej świadomości w końcu dotarło, ile tak naprawdę kosmetyków posiadałam. Mnóstwo. To nic że nie używałam, to nic że podkład jest w kolorze mahoniu. Przyda się. Do konturowania. (Dodam, że nie potrafię konturować się na mokro). A te przeterminowane kremy? Ale one były drogie/ładnie pachniały/ładne pudełko etc. 

Jak mówi stare porzekadło- jeśli chcesz znaleźć powód, to go znajdziesz. 


Photo by Suhyeon Choi on Unsplash
Od niedawna mieszkam w nowym miejscu, które urządzam po swojemu. Kupiłam zatem nową toaletkę. ~ no jak to biutibloger bez toaletki?! Nie może być!~ Mój narzeczony spojrzał na nią, na mnie i.... wybuchł śmiechem. Takim wiecie, z głębi. Nie podejrzewałam, że śmieje się z designu, bo mamy podobny gust, zresztą toaletka jest klasyczna. Co go rozbawiło? 

- Chyba żartujesz, że chcesz tu zmieścić swoje kosmetyki!
- No, ale tylko te do makijażu...
- HA HA HA HA ...

Tyle wystarczyło. Faktycznie, zaczęłam się przekładać do nowego mebla. I niechętnie, ale musiałam przyznać mu rację... Szuflada ledwo się domyka od szminek, połowa kosmetyków musiała stać na blacie. Zrobiłam czystki. Kilka pustych opakowań, parę zepsutych szminek, stary krem, rozbity puder. Wszystkie te rzeczy chomikowałam, bo się przydadzą.
Od czasu kiedy staram się urządzać swój kąt, zaciekawiła mnie minimalistyczna filozofia życia. Aktualnie tylko o niej czytam. No cóż, na wprowadzenie minimalizmu w życiu raczej nie liczę, na pewno nie w kosmetykach. Na pewno nie teraz. Ale poczyniłam ku temu małe kroki. Mianowicie zużywam. Zużywam te piekielne zapasy. Zanim coś kupię, zastanawiam się czy na pewno tego potrzebuję, czy na półce nie stoi przypadkiem już pięć otwartych podkładów a ja z namiętnością nie planuję już zakupu szóstego. Wpadłam w pułapkę chęci posiadania. Lubię mieć, nie muszę używać. No, bo jaki ma sens otwieranie kolejnego, szóstego podkładu, kiedy na półce stoi już pięć, a każdy z nich ma ok 6 msc przydatności? Umówmy się, jeśli malowałabym się kilka razy dziennie, może i było by światło w tunelu. Ale ja wychodzę do pracy 6:40, wracam do domu ok 19, więc nikłe na to szanse, że będę jeszcze malować się po nocach tylko po to, by zaspokoić wewnętrznego żyda, który nie pozwala zmarnować produktu. Znacznie bardziej cenię sobie sen. 

Świadomość problemu to pierwszy krok do jego rozwiązania (#mądrościpsychiatryczne)
Ja cieszę się, że w końcu szczerze powiedziałam sobie, że po prostu lubię mieć. Dzięki temu mogę zastanowić się i podjąć kroki przeciwdziałające skłonności do chomikowania. A Ty? Masz też swoje grzeszki?:) może tak jak ja lubisz zbierać przedmioty tylko po to żeby były?:)
Pozdrawiam ciepło,
Natalia

1 komentarz:

  1. Też dążę do minimalizmu w moim życiu. Na pierwszy rzut poszły właśnie kosmetyki i dobrze się z tym czuję. Już nie czuje się przytłoczona ich ilością i to jest super. :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia