poniedziałek, 22 kwietnia 2019

hygge podsumowanie tygodnia #5

Witajcie w ten wielkanocny poniedziałek! Dobrze, że po drodze przydarzyły się nam święta, bo miałam w końcu czas, żeby bez opóźnień coś dla Was jak i siebie wyskrobać. Zatem przejdźmy do rzeczy:)



Oczwiście z jeśli wspominałam o braku opóźnień, chodziło mi o dzień tygodnia , nie  zwracajcie uwagi na to, że jest to dwutygodniowe podsumowanie :)

Co zatem u mnie miłego?

- byłam na Ekstremalnej Drodze Krzyżowej - przeszłam 37 km na nogach w ciągu nocy- wierzcie lub nie, ale miałam ochote położyć się i zasnąć na ulicy. Nie mam wybitnej kondycji, ale też nie dostaję zadyszki na schodach. Ale ten wyczyn był dla mnie na granicy mojej wytrzymałości. Dlaczego więc piszę to w moim #hyggepodsumowaniu ? bo miłym przeżyciem nie jest fakt że miałam ochotę odrąbać sobie nogi po wysiłku a to, że pokonałam jakąś swoją granicę i słabość- naprawdę, ostatnich 7 km myślałam, że nie przejdę.

- zrobiłam ozdoby wielkanocne, które wyjątkowo przypadły mi do gustu :) na instagramie zapewne pojawi się jakieś ich zdjęcie :)

- spędziłam miło niedzielę wielkanocną, odwiedzili mnie rodzice

- kupiłam fajne wielkanocne ozdoby do domu, naprawdę urocze (polecam Pepco:))

- prace w naszej kuchni idą małymi kroczkami ale jest już coraz bliżej! nasz majster- czarodziej skończył właśnie kłaść moje wymarzone heksagony :)

- pierwszy raz od bardzo dawna (chyba z rok!) miałam czas, aby położyć się na huśtawce w ogrodzie i powygrzewać w słońcu. Nie trwało to dłużej niż 15 min ale było warto!:)

- kupiłam sobie aż 3 pary butów - całkiem przypadkiem

-w końcu zabrałam się za chodzenie do stomatologa, odkładałam to od bardzo dawna. Benia wie co robi !:)


To chyba na tyle. Tak jak pisałam w poprzednich postach- tydzień, no maksymalnie dwa to idealny czas na takie podsumowania. Dłuższy okres nie jest wskazany :)


A co u Was ciekawego wydarzyło się w ostatnim czasie?
Pozdrawiam,
Natalia

6 komentarzy:

  1. 37km powiadasz! Dzielna z Ciebie dziewczyna,ogromny szacun! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, sama jestem w szoku że dałam radę, ale gdybym miała jeszcze przejść choćby pół kilometra skonczylabym na noszach😅

      Usuń
  2. Trzy pary butów to totalne szaleństwo! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 37 km i te 3 pary butów muszą mieć ze sobą związek :-) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia