sobota, 10 sierpnia 2019

Snail Extract Multi Nutrient Mask- recenzja

Witajcie! Dziś pierwszy raz od bardzo dawna będzie recenzja kosmetyczna. Już prawie zapomniałam, jak pisze się  takie recenzje :) Zatem przejdźmy do produktu.



Maseczka jest w płacie- to bardzo ułatwia jej aplikację ale niewiele osób wie też, że wzmacnia efekt samego kozmetyku. Jest bardzo dobrze nasączona płynem, dlatego fajnie jest odsączyć nadmiar lekko w palcach przed nałożeniem. 
Nadstanu zostaje naprawdę dużo, dlatego ja swój przelałam do małego słoiczka i nakładałam jako serum przez kilka dni, co wzmocniło efekt. Maska dobrze przylega do twarzy, jest nawet lekko za duża, ale to już kwestia indywidualna. Po zdjęciu z twarzy można zostawić pozostały płyn aż do wyschnięcia, ale ja bardzo cie lubię takich praktyk, dlatego delikatnie odsączyłąm nadmiar ręcznikiem papierowym, nie zmywałam wodą, mimo że takie było zalecenie producenta. 
Twarz była napięta, miękka, a skóra jedwabista i nawilżona, lekkie zaczerwienienia uspokojone. Zawartość aloesu i witaminy A odżywia skórę. Filtrat ze śluzu ślimaka jest, ale czy ma jakiś znaczący wpływ na działanie- ciężko powiedzieć. Aloes jest bardzo wysoko- bo na drugim miejscu w składzie, i myśle, że większość działania można przypisać przede wszystkim jemu. 





Maseczka kosztuje ok 10 zł za sztukę, czyli dość standardowo jeśli chodzi o maseczki w płacie. Myślę, że jest to produkt godny wypróbowania, bo posiada całkiem przyzwoity skład a dodatkowo jest w płacie, co znacząco podnosi jej skuteczność.

Czy ktoś z Was również używał tej maseczki?:)

Pozdrawiam,
Natalia 

2 komentarze:

  1. Moja skóra coś nie lubi tego ślimaka, zawsze ma problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym składnikiem jeszcze nic nie miałam, ciekawe jakby się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoim zdaniem na ten temat! :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia